myślałam że samogwałt jest gwałtem na sobie
wyłącznie kiedy jest bólem
bez przyjemności i pamięci
myślałam że wiem co mówię
weteranka depresji
kiedy mimika zwiotczała
grawitacja dopadła kąciki ust
szłam ulicą zabieloną
miażdżąc sól zmarzniętymi obcasami
łapiąc za wzrok przechodniów
i wiarą w wolę podnosząc w górę wargę
(normalni mówią o tym zabiegu uśmiech)
tym razem samogwałt nie samograj
byłam pewna
potrącony przez samochód kot
leżał na poboczu i mruczał
po ilu miarach bólu
zaczyna się rozkosz?